Szukaj na tym blogu

wtorek, 17 stycznia 2012

Krasnoludy i napoleońskie porównania/ Dwarfs and napoleonic comparisons

Jak obiecałem jakiś czas temu, czas na porównanie figurek kilku producentów, produkujących modele w skali 28mm do okresu wojen napoleońskich. Najpierw jednak pochwalę się nowymi starymi krasnoludami, które wyszły spod mojego pędzla już jakiś czas temu:

As I promised some time ago, now it's time for comparison of figures of several manufacturers, producing 28mm scale models to the period of the Napoleonic Wars. First, however, I praise the "new old dwarves" that came out of my brush some time ago:



Wracając do wojen napoleońskich... W ciągu ostatniego roku moja kolekcja znacząco się powiększyła, dysponuję teraz modelami firm Perry Miniatures, Victrix, Warlord i Front Rank. Poza tą ostatnią wszystkie są stosunkowo łatwo dostępne w Polsce, zwłaszcza jeśli chodzi o plastiki (w swojej ofercie ma je sklep Wargamer: wargamer.pl/). Cena waha się w granicach 100- 120 złotych za zestaw. Co za to dostajemy? Najlepiej wypada tutaj Victrix, który pakuje po ok. 50-60 figurek do jednego pudełka. Starsze zestawy- Francuzi i Brytyjczycy- składają się z korpusów razem z nogami, osobnych głów, rąk, plecaków, co pozwala na złożenie unikatowej, różnorodnej i ciekawej jednostki. W nowszych zestawach (Austriacy) ta różnorodność została mocno ograniczona, bo prawie 3/4 zestawu tworzą figurki w pozie maszerującej, którym możemy dokleić najwyżej głowę i plecak, czasami rękę. Materiał też jest gorszy- detale i szczegóły nie są tak ostre i wyraźne, jak w poprzednich zestawach. Mimo to nadal są to produkty godne polecenia. Dalej mamy Perry Miniatures- średnio ok. 40 modeli w pudełku. Rzeźby są wysokiej jakości, lecz- niestety- w większości zestawów jedyne, co możemy dokleić to plecaki(chlubny wyjątek stanowi tutaj brytyjska piechota oraz zestawy jazdy). Figurki harcowników (woltyżerów, jegrów) dają odrobinę więcej możliwości, ale to nadal mało. Dostajemy co prawda dodatkowe główki, które dają nam drobne możliwości konwersji, lecz czuć pewien niedosyt. Jako ostatnią spośród firm robiących plastikowe figurki, wymieniam Warlorda. Za 90 pln dostajemy tylko 32 modele, w tym metalową grupę dowodzenia. Wszystkie figurki są w tych samych pozach, główek do wyboru jest mało, a oprócz nich możemy dokleić jedynie plecaki. W efekcie otrzymujemy armię klonów, na dodatek średniej jakości (wiele nadlewek i niedociągnięć, na modelach metalowych przesunięcia formy). Krótko mówiąc- nie warto, lepiej poczekać aż wyjdą Rosjanie od Perrych czy Victrixa...
Na końcu firma niedostępna w Polsce, robiąca jedynie figurki metalowe- Front Rank Miniatures. Mają ogromny wybór napoleońskich armii, każda z szeroką gamą modeli, odpowiadających praktycznie wszystkim ważniejszym i bardziej charakterystycznym formacjom biorącym udział w walkach. (Chociaż miło by było, gdyby wypuścili jeszcze polskich Krakusów z kampanii 1813 roku). Jakość wykonania jest doskonała- szczegóły są wyraźne, odlewy dokładne. Czasami mam tylko wrażenie, że w niektórych modelach są lekko zachwiane proporcje (dotyczy to przede wszystkim rąk i dłoni, czasami stóp), jednak jest to na tyle rzadkie, że nie zwracam na to większej uwagi. Mogłaby też występować większa różnorodność twarzy, ale da się to załatwić malowaniem. Cenowo modele są oczywiście dużo droższe, niż plastiki, ale za jakość się płaci (oddział 25 piechurów to wydatek ok. 25Ł, czyli jakieś 130 zł).

Going back to the Napoleonic wars ... Over the last year my collection has grown significantly, now I have models of Perry Miniatures, Victrix, Warlord and Front Rank. Except the last one, all are relatively easily available in Poland, especially when it comes to plastics (there are in offer of Wargamer store: wargamer.pl /). Price ranges from 100 - 120 pln per set (20-25Ł). What we get? The best here is Victrix, which packs in about 50-60 figures in one box. Older sets-French and the British-made up of bodies with legs together, separate heads, hands, backpacks, which allows for the submission of a unique, diverse and interesting units. The newer sets (Austrians), this diversity was very limited, because nearly 3 / 4 set form figures in the marching pose, which we can glue at most heads and backpacks, sometimes hands. The material also is worse-the details are not as sharp and clear, as in previous sets. Yet there are still products worth recommending. Next is Perry Miniatures-an average of about 40 models in the box. Sculptures are high quality, but-unfortunately, in most kits only thing we can often glu to are backpacks (honorable exception here is the British infantry, and cavalry sets). Figures of skirmishers (voltigeurs, jegers) give a little more options, but it's still not enough. Although we get more heads that give us the possibility of little converting, but I feel some dissatisfaction. As the last of the companies doing plastic figures I mention Warlord. For 90 PLN (18Ł) we get only 32 models, including a metal command group. All figures are in the same poses, heads in the box are not enough, and besides, we can often glue only their backpacks. The result is an army of clones, in addition of medium quality (many glyph and shortcomings, there are form transfers onmetal models). In short, not worth it, it's better to wait until the Russians will come out from Perry's or Victrix ...
Finally the company not available in Poland, only making metal figurines-Front Rank Miniatures. They have a huge selection of the Napoleonic armies, each with a wide range of models, equivalent of almost all more important and more characteristic formations taking part in the fights. (Although it would be nice if they could release the Polish from campaign Krakus Cavalry of 1813). The quality of workmanship is excellent, the details are clear, casts are accurate. Sometimes I just feel that in some models, the proportions are slightly shaken (this concerns mainly the arms and hands, sometimes feet), but it is so rare that I do not pay much attention to it. It could also be a greater variety of faces, but it can be done by painting. Models are of course much more expensive than plastics, but you pay for quality (unit of25 infantry will cost approximately 25L, which is some 130 zł).

A teraz zdjęcia porównawcze:
And now some comparative pictures:

Od lewej do prawej:
From left to right:

Victrix: French and Austrian Infantry, Perry French Infantry, Warlord Russians (plastics and metals) and Front Rank Poles



Warlord, Front Rank, Victrix, Victrix, Perry


Kilka zbliżeń:
Some close ups:




Kawaleria:
Cavalry:
Od lewej do prawej:
From left to right:
Front Rank, Perry, Victrix, Warlord, Front Rank

sobota, 7 stycznia 2012

3 Pułk Piechoty/ 3rd Infantry Regiment Part 1.

Powoli postępują prace nad 3 Pułkiem Piechoty. Dziś skończyłem 4 fizylierów.
Work on the 3rd Infantry Regiment is slowly progressing. Today I finished four fusiliers.









piątek, 23 grudnia 2011

Front Rank Miniatures Polish Infantry

Tradycyjnie chyba z końcem roku wracam do napoleonki:) Było ostatnio kilka zakupów z tym związanych, lecz pochwalić się teraz mogę najświeższym- przepięknymi polskimi piechurami firmy Front Rank Miniatures. Paczka, na którą składał się batalion piechoty (25 figurek), generał Dąbrowski, koń i orzełki do flag, przyszła wczoraj i już zdążyłem pomalować sierżanta. Zdecydowałem się na barwy 3. Pułku Piechoty, a to z tej przyczyny, że mam znajomego w grupie odtwarzającej ten oddział i od jakiegoś czasu przymierzam się, by samemu wstąpić w jego szeregi (mam nadzieję zamiar ów zrealizować z początkiem przyszłego roku). O jakości figurek, zarówno Front Rank jak i innych producentów, wypowiem się następnym razem, a teraz kilka zdjęć:

Traditionally, the end of the year means I go back to napoleonic wars:) There were several purchases last few weeks, but now I want to show my latest purchase- beautiful Polish infantry by Front Rank Miniatures. Package, which consisted of an infantry battalion (25 figures), General Dabrowski, horse and eagles to flags, came yesterday and I managed to paint the sergeant. I decided to paint them as the third Infantry Regiment, and that for this reason that I have a friend in the group of reconstituting the unit and comparing to some time in to join in its own ranks (hopefully going to realize that at the beginning of next year). The quality of figures, both the Front Rank as well as other manufacturers, will be the subject of my next post, and now some pictures:





sobota, 26 listopada 2011

Ogniem i Mieczem/ With Fire and Sword

Oto moje pierwsze modele w skali 15mm- Jazda Kozacka Rzeczypospolitej do systemu Ogniem i Mieczem. Ku mojemu zdziwieniu, modele malowało mi się bardzo przyjemnie- rzeźby są dokładne, lecz dzięki małej skali nie wymagają aż tak wiele pracy, co figurki do Warhammera czy inne wielkości 28mm. Teraz na warsztacie będą Wołosi, potem Pancerni i druga chorągiew Kozaków. Po drodze pomaluję jeszcze dowódcę i polski podjazd będzie gotowy. Chcę się wyrobić ze wszystkim do końca roku, co jest nawet możliwe;]

Here are my first models in 15mm scale- Cossack Style Cavalry of Polish- Lithuanian Commonwealth to the "With Fire and Sword" rules. To my surprise, the models depicted to me very nicely-sculptures are accurate, but thanks to a small scale do not require so much work as Warhammer figures or any other in 28mm. Now, on the workshop will be Vlachs, then Pancerni Cavalry and the second squadron of Cossacks. By the way, I'll paint the commander and Polish "border patrol" will be ready. I want to finish it to the end of the year, which is even possible;]

Oto i zdjęcia/ Here are the pictures:











A na koniec filmy, które pozwalają mi się wczuć w klimat podczas malowania/ And at the end the movies that allow me to feel the atmosphere of 17th century when I'm painting:

piątek, 18 listopada 2011

Dreadfleet

Oto i Dreadfleet malowany dla mojego szefa. Robi też za zestaw prezentacyjny u nas w sklepie. Pomalowanie tych statków kosztowało mnie sporo czasu i pracy, przez co nie bardzo mogłem zrobić coś do własnej armii, ale mam nadzieję, że niedługo coś mojego uda mi się zamieścić;]

W każdym razie- oto zdjęcia:

Here is a Dreadfleet painted for my boss. It's also a presentation set at our store. Painting these ships cost me a lot of time and work, so I had no time for painting my own army, but I hope that soon I'll upload my own models;]

Anyway, here are pictures:




Grand Alliance:




Dreadfleet:





Combat scenes:





poniedziałek, 3 października 2011

Wood Elf Spellsinger

Witam po dłuugiej przerwie:) Wiele się zmieniło, mam teraz pracę i chociaż bardzo ją lubię, to nie miałem ostatnio za dużo czasu na malowanie (między innymi przez zamówienie na 150 Celtów, których robiłem na Pola Chwały, a ostatecznie i tak się na nic nie przydali:/ ). Oto więc malowana też na zamówienie Spellsingerka. Model to oczywiście czarodziejka Dark Elfów, ale wyszło chyba całkiem znośnie. Następna będzie para starych Imperial Dwarfów, potem może jakiś Chaos Dwarf, a w końcu... DREADFLEET! I to podwójnie:) Swój egzemplarz mam już prawie od tygodnia, lecz jak dotąd nie było kiedy go poskładać i pomalować. Dostałem też polecenie od szefa, by i jego grę złożyć do kupy, więc będzie sporo zabawy:) I jak tu nie lubić takiej pracy? :D

Welcome after a long break:) A lot has changed, I have work now and although I like it very much, I did not have recently too much time for painting (becouse an order for 150 Celts, which I did for the Fields of Glory, and finaly they were not used: /). So here is Wood Elf Spellsinger also painted on order. The model is, of course, Dark Elf Sorceress, but I think she looks well. Next there will be a pair of old Imperial Dwarves, then maybe some Chaos Dwarf, and finally ... DREADFLEET! And it will be twice:) I have my copy for almost a week, but I haven't time to put it together and paint. I got a command from the boss to paint his game, so there will be a lot of fun:) And how can you don't like such work? :D